na ostatniej wymiance na wizazu zwalentynkowałam Milenę takim oto czymsiem:

znaczy wisiorkiem sercowym z ametystami :)
a od Żanetki dostałam przecudowną ramkę na zdjęcie:

i karteczkę:

heh i okazuje się, że jestem uzależniona od wymianek :)
już zapisałam się do kolejnych :) a jeszcze czekam na prezencik z DnioKobietowej ;)
uzaleznienia są dziwne :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz